Narracja:

W opowiadaniu występuje dwóch narratorów. Pierwszy z nich rozpoczyna i kończy nowelę, prezentuje sytuację, w której opowiada drugi narrator – Marlow, równocześnie bohater utworu. Technika opowiadania Marlowa wyjaśniona zostaje w słowach:
„(...) według niego sens jakiegoś epizodu nie tkwił w środku jak pestka, lecz otaczał z zewnątrz opowieść, która tylko rzucała nań światło – jak blask oświetla opary – na wzór migotliwych aureoli widzianych czasem przy widmowym oświetleniu księżyca”.
Ten cytat wskazuje na symboliczny wymiar utworu. Kompozycja tekstu, związana ściśle z dwoma narratorami powieści, nazywana jest "szkatułkową", gdyż jedna opowieść zawiera się w innej. Ten sposób budowy utworu wykorzystał między innymi już Jan Potocki, tworząc "Rękopis znaleziony w Saragossie".


Technika powieściowa, jaką zastosował Conrad w tym opowiadaniu, była nowatorska. Ukazywał bowiem bohaterów poprzez oparte na ograniczonym zasobie informacji relacje narratorów. Porządek opowieści jest niechronologiczny. Zastosowany został w niej zabieg polegający na opóźnionym przedstawieniu przyczyn wcześniej zaobserwowanych zjawisk.

  Dowiedz się więcej
1  Jądro ciemności - symboliczne znaczenie tytułu
2  Joseph Conrad - biografia
3  Jądro ciemności - streszczenie



Komentarze
artykuł / utwór: Narracja Jądra ciemności


  • Qbala nie każdy ma tak ograniczone horyzonty - są ludzie, w tym kraju, którzy jeszcze nad czymś rozmyślają. Nie kwestionuje oczywiście wagi matmy, czy fizyki, ale jeśli czytasz książkę o tak złożonej tematyce jak jądro ciemności pod pojęciem "jądra" (które jest symbolem) rozumiejąc wyłącznie część atomu - Twój tok myślenia jest bardzo ubogi. Jeśli nie chcesz czytać jakiejś lektury nie rób tego - nie sądzę, aby artyści, którzy je pisali chcieli, aby ktoś analizował ich dzieła z przymusu... (przy okazji kłócić pisze się przez "ó", ale z matmy się tego nie dowiesz, więc może warto sięgnąć czasem po coś innego, niż podręcznik) Co do serwisu - bardzo przydatny, wiedza w pigułce, zawarte wszystkie najważniejsze informacje. Sprawdza się przed każdym większym sprawdzianem.
    Weronika ()

  • Jejku wy się jeszcze o to kłucicie, weźcie się lepiej za matme i fize zamiast nad tym rozmyślać, jak tak bardzo lubicie jądra to polecam model jądra Bohra też ciekawy
    Qbala ()

  • nie zgadzam się z wypowiedzią Blanti, w utworze obie narracje są pierwszoosobowe - o pierwszym narratorze wiemy tylko, że jest uczestnikiem podróży, wraz z Marlowem, mówi np. "Naszym kapitanem i gospodarzem był Dyrektor różnych towarzystw. Wszyscy czterej spoglądaliśmy ku niemu serdecznie", opisuje otaczające ich wodę czy niebo, wprowadza czytelnika w opowieść Marlowa - "Uwaga Marlowa nie zaskoczyła nas wcale. (...) on wkrótce zaczął znów mówić powoli". I tu Marlow opisuje swoją historię jako drugi narrator.
    Agnieszka ()

  • Cóż ,ale to wcale nie wyklucza symboliki jako "istoty zła". Nikt też nie mówi,że Marlow poznał zło dopiero w Afryce. Po prostu podczas tej wyprawy doświadczył ciemności!( a nie zła) w jej czystej esencjonalnej postaci. Ta ciemność przejawia sie w prymitywności,pierwotności,dzikości.Uważ am, że Conrad ukazuje co dzieje sie z człowiekiem moralnym i wrażliwym (którym był przecież Kurz), kiedy "przekracza nieprzekraczalne granice". Prawda jest taka, że w tamtym miejscu i w tamtych warunkach ludzie żyli niczym zwierzęta i nie jest to złe, jest to właśnie ciemne, mroczne. Tak przynajmniej mi sie wydaje.
    nevermind (athanaveth {at} wp.pl)

  • Cz:) W tym utworze wystepują dwie narracje. Pierwszy narrator-trzecioosobowy, usytoowany w czaie teraźniejszym wygłasza komentarze autotematyczne. Drugim narratorem jest Marlow, ktory posługuje sie retrospekcją, jest to narracja subiektywna.
    Blanti (blanti18 {at} wp.pl)

  • Witam:) co do symboliki tytulu to moim skromnym zdaniem mozna byloby ja odczytac jako "centrum zla" np. a nie "istota zla".uwazam tak gdyz bohater tak naprawde wiedzial co to jest zlo wiec nie bylo mu ono obce.jedyna roznica miedzy zlem jakie znal glowny bohater powiesci i zarazem jeden z narratorow jest fakt,ze nigdy nie widzial zla w takim wielkim wymiarze jak to bylo w afryce.
    Mateusz (szuetam {at} op.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: